wakacje
0 3 min 3 miesiące
wakacje
Pora na akwarystyczne wakacje

Plaża dla ryb

Kiedy wyjeżdżamy na wakacje, sklepy opracowują taktykę na wrzesień. Nie wynika to z ich lenistwa, ale potrzeby „prac konserwacyjnych”. Ludzi jest mniej, czas spowalnia i można wyczyścić szybkę, przyjrzeć się gąbkom i sprawdzić filtry odwróconej osmozy.

Ten moment jest wymuszoną przerwą, bo ryby nie lubią podróżować w wysokich temperaturach. W większych ilościach zużywają szybciej tlen w worku i mogą to ciężko przejść. Dlatego lepiej zaczekać z wrażliwymi gatunkami. Przyjdzie wrześniowy chłód, to wszyscy ruszą na zakupy.

Może to dobra pora dla akwarystów, żeby przejrzeć stan wkładów do filtra. Może spróbować dodać torfu do blackwater i oczyścić Malawi z NO3? Jeżeli mamy szersze plany, to nie ma lepszego momentu na przejrzenie kamieni i korzeni w sklepie akwarystycznym.

Produktywne lenistwo

Może obudźmy w sobie aquascapera i spróbujmy z bardziej wymagającymi roślinami. Alternanthera reineckii, Utricularia graminifolia i Aponogeton madagascarensis czekają właśnie na nas. Rybom bardzo przyda się duża ilość roślin przy większych upałach. Akwarium lepiej się natleni i zniesie wyższą temperaturę.

Przy akwariach skalistych koniecznie sprawdźmy, czy nasza pompka napowietrzająca działa jak należy. Nie wiem, czy zauważyliście, ale na jej spodzie jest taka dziurka z watą. Ten filtr powietrza powinien być wymieniany co jakiś czas. A nasz jak wygląda?

Wszystko, co żywe rośnie jak dzikie, więc może pora stworzyć własną hodowlę? Na działce, w ogrodzie, na parapecie hodujmy dafnie, artemie, oczliki i inne pożytecznie pożywne stworzonka. Nie ma ryzyka zanieczyszczenia pokarmu, wszystko ekologiczne i bez GMO.

Jedzenie w wakacje

Skoro już mowa o jedzeniu, to podczas naszego wyjazdu bądźmy bardzo ostrożni z karmieniem ryb. Najlepiej nie zlecajmy zadania karmienia obsady osobie, która się na tym nie zna (nawet jak wyznaczymy ilość, to „weźmie ją litość”). Tym bardziej przy wysokich temperaturach zanieczyszczenie akwarium to dramat dla ryb.

Jeżeli już zlecamy komuś karmienie, to nie oszczędzajmy na pokarmie i kupmy droższy z większą ilością składników roślinnych. Najpierw karmimy nim ryby przed wyjazdem, żeby go poznały i nie wymyślały, jak zobaczą go po raz pierwszy.

Jeżeli nasza nieobecność będzie krótsza, niż tydzień, nie musimy im podawać w tym czasie jedzenia (chyba, że mamy ryby bardzo wrażliwe lub młode). Wyłączmy światło i dodajmy lekkie napowietrzanie. Rybki prześpią nasz wyjazd i bez szwanku przetrwają ten tydzień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

I accept the Privacy Policy