Apistogrammoides pucallpaensis

21,00 

Kategoria:

Opis

Apistogrammoides pucallpaensis… fatalna ta nazwa

Niestety rybka nie doczekała się jeszcze polskiej… chyba, przynajmniej nic mi o niej nie wiadomo. Apistogrammoides pucallpaensis to taki malutki słodziaczek, przynajmniej dla akwarysty.

Między sobą trochę się puszą, przepychają, przeganiają, no cóż, taki ich urok. Może być malutkie akwarium, bo maks na ile urosną to 2,5cm, ale lepiej, żeby były rośliny lub mech, bo inaczej część będzie kozłami ofiarnymi dla dominujących osobników.

Apistogrammoides pucallpaensis to pielęgniczka mini

Apistogrammoides pucallpaensis to taka miniaturowa wersja pielęgniczek. Na razie te sklepowe dojrzewają, ale jak będą dorosłe, ubarwienie będzie bajeczne. Już widać błękitne lśniące łuski. Mają słodkie czarne ciapki, trochę jak trewavasee.

Utrzymanie ich to tak łatwa sprawa, że nawet szkoda pisać. Woda kranowa, demineralizowana, twardsza, bardziej miękka, wszystko jedno. Oczywiście jeżeli chcemy wydobyć z nich cały urok to lepiej pH 6 i osmoza, ale nie bądźmy maksymalistami.

Lubi cień. Zdecydowanie lekkie zacienienie roślinami pływającymi lub gęstymi zaroślami będzie in plus. Ładniej wtedy odbija błękit i ryby też czują się o wiele pewniej.

Nano ryba do nano akwarium

Oczywiście, że tak, ale to pielęgniczka. Krewetki Neocaridina davidi red cherry będą miały przechlapane. Nie jest w żadnym stopniu agresywna wobec innych ryb. Galaxy, espei, szczupieńczyki są bezpieczne. Reszty nie testowałam. Pytanie też, jak się zachowa przy tarle. Lepiej, żeby te krzaki były wtedy naprawdę gęste…

Jeżeli potrzebujesz pomocy z doborem towarzystwa do

Zawsze wiarygodna podpora akwarysty, czyli opis na FishBase

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Apistogrammoides pucallpaensis”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *